Dom wschodzącego słońca

Jako że dawno nie pisałem, dzisiaj będą dwa teksty. Obecny to klasyka – piosenka na której się wychowałem. Jednak znalezione tłumaczenia nie dawały mi satysfakcji, toteż mniej więcej 2/3 roku temu stworzyłem własne (a to jest pierwsza publikacja):



Gdzie słońca gaśnie blask co dnia
Gdzieś w mieście Orlean
Tam stoi dom zagubionych dusz
A ja wśród nich wciąż gram samTe jeansy starte już przez czas
Uszyła matka ma
Mój ojciec w karty w barze grał
Bo życie to jest graW kufrze jednym wytrawny gracz
Chowa szczęście swe i pech
Ponad to nic nie ma, szczęśliwy jest
Po whisky dwóch lub trzech

„Barmanie, lej po szklanki brzeg!
Ty karty rozdaj, Joe
Dwie pary mam, a niech to szlag!
Opuszczamy miasto to!”

O matko, ostrzeż dziecko swe
Przed losem, jaki ja
Zgotowałem sobie – na grzechu dnie
I w rozpaczy tkwić co dnia

W pociągu jedna noga już
Na peronie druga trwa
Pokuta ciężka czeka mnie
W mym mieście Orlean

Czas wracać już, zakończyć bieg
Przegrana partia ta…
Rozpocznę nową, znów zacznę biec
Znów w mieście Orlean

Gdzie słońca gaśnie blask co dnia
Gdzieś w mieście Orlean
Tam stoi dom zagubionych dusz
A ja wsórd nich wciąż gram sam…

Reklamy

One response to “Dom wschodzącego słońca

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: